Razu pewnego blacharz, oglądając rodzinny samochód zapytał: "To nie są nowe drzwi, prawda? Ktoś już je kiedyś naprawiał?". Otóż nie -- nie dalej, niż dwa miesiące wcześniej renomowany serwis miał wstawić nowe drzwi -- nawet przetrzymał samochód dłużej, bo trzeba było te drzwi sprowadzić z zagranicy...
Znajomy usłyszawszy tę historię był szczerze zdziwiony naszą rodzinną naiwnością -- "Przecież wszyscy tak robią! Trzeba było zażądać starych drzwi przy odbiorze. Każdy o tym wie!" Ja nie wiedziałem, rodzina nie wiedziała, sąsiedzi nie wiedzieli...
Tak zrodził się pomysł na serwis internetowy zbierający owe "oszustwa codzienności", piętnujący nieuczciwych serwisantów, sprzedawców, wszelkiego rodzaju naciągaczy. Pierwotnie miał on bardzo konkretnie wskazywać oszustów -- z nazwami firm, adresami, nazwiskami... Jednak znajomy prawnik kategorycznie zabronił -- każdy z posądzonych mógłby domagać się ode mnie, jako wydawcy, satysfakcji na drodze sądowej. Kosztowna perspektywa.
Stanęło zatem na zbieraniu jedynie opisów sytuacji -- by uczulić potencjalne ofiary na możliwe oszustwa. Wiedząc, jak "to" działa, znając sposoby, jakimi w danej dziedzinie życia ktoś będzie nas próbował oszukać -- łatwiej nam będzie taką sytuację rozpoznać i jej zapobiec. Jednocześnie rozwiązanie takie uchroni rzetelne firmy od szkalowania ich dobrego imienia przez nieuczciwą konkurencję.
Powstał Oszust.com.
Temat podchwyciły media -- już pierwszego dnia głośno o "Oszuście" było w polskich portalach, materiał nagrało Radio Flash -- w nim na temat serwisu wypowiedział się Rzecznik Prokuratury Okręgowej, uznając serwis za legalny, dopóki przestrzega Ustawy o Ochronie Danych Osobowych. Dwa dni później Oszust.com zagościł w wieczornej Panoramie i Wiadomościach.
Okazało się, że oszukanych w Internecie nie brakuje. Codziennie przybywają opisy sytuacji, w których ktoś padł ofiarą nieuczciwego sprzedawcy, akwizytora, podejrzanej promocji. Nie brak porad od ludzi doświadczonych, komentarzy do już zebranych oszustw -- sugestii, na co należało zwrócić uwagę, gdzie tkwił przysłowiowy haczyk. W powołanym do tego celu forum internauci próbują stworzyć obraz charakterystycznego oszusta. Jest on miły, ma zawsze zbieżne z naszymi poglądy, często spieszy się, a w kilku przypadkach cechą charakterystyczną okazały się... wąsy!