Żaden z naszych ludzi nie jest «rzeczoznawcą». Niestety, przekonaliśmy się o konieczności pozbywania się człowieka w chwili, gdy się uważa za rzeczoznawcę -- bo nikt, kto zna naprawdę swoją robotę, nie wierzy, że doszedł już do szczytu doskonałości.
Człowiek, znający swą robotę, widzi tyle nieznanych mu możliwości, że zawsze prze naprzód i ani chwili nie poświęca myśli, jaki on sam doskonały i zdolny. Myśl, stale wybiegająca naprzód, myśl, stale zwrócona do większego wysiłku, sprowadza ten stan umysłu, dla którego nic nie jest niemożliwe.
Z chwilą, gdy ktoś popadnie w stan umysłowy "rzeczoznawcy", wiele rzeczy staje się niemożliwością.