chlip.pl
zapiski
konfabulacje
fiszki
felietony
recenzje
fotografie
o..
kontakt
szukaj:

piotr.chlipalski
© 1996 - 2010
Przeglądasz teksty w kategorii: fiszki
verte »
« verte


A przez ten cały czas trwa gorzki żart: Eros, którego głos zdaje się płynąć z wiecznych przybytków, nie jest bynajmniej czymś trwałym. To z pewnością najbardziej śmiertelna z naszych miłości. Zdumiawające jest to połączenie niestałości i zapewnień wiecznego trwania.

Być zakochanym znaczy mieć zamiar dochować komuś dozgonnej wierności i obiecywać mu to. Miłość nieproszona składa przysięgi i nic nie jest w stanie jej od tego powstrzymać. "Będę zawsze wierna" -- to niemal pierwsze jej słowa. I mówi to szczerze, bez hipokryzji. Żadne doświadczenia nie wyleczą jej z ułudy.

Wszyscy słyszeliśmy o ludziach, którzy zakochują się na nowo co parę lat; za każdym razem są przekonani, że t e r a z to już naprawdę, że skończyło się błąkanie, że znaleźli prawdziwą miłość i będą jej wierni do śmierci.

A jednak Eros ma do pewnego stopnia prawo składać takie przyrzeczenia. Sam fakt zakochania jest zdarzeniem tego typu, że mamy prawo odrzucać myśl o jego przemijalności jako coś wprost nie do zniesienia. Przesadza potężny mur naszego samolubstwa, przekształca w altruizm nawet nasze upodobania, usuwa na bok osobiste szczęście jako coś bez znaczenia i umieszcza w samym centrum naszego istnienia cudze sprawy.

Spontanicznie i bez wysiłku wypełniliśmy (względem jednej osoby) przykazanie, kochając swojego bliźniego jak siebie samego. Jest to obraz, przedsmak tego, czym powinniśmy się stać dla wszystkich jeśli Sama Miłość zapanuje w nas niepodzielnie.

verte »
« verte