chlip.pl
zapiski
konfabulacje
fiszki
felietony
recenzje
fotografie
o..
kontakt
szukaj:

piotr.chlipalski
© 1996 - 2010
Przeglądasz teksty w kategorii: konfabulacje
verte »
« verte


Übermensch
konfabulacja, 24 lipca 2003 r.

Właściwie mogłaby być z dowolnym mężczyzną -- niezależnie od jakości owego wybrańca to ona stanowiłaby o idealnym małżeństwie. Szczupła, zielonooka piękność o anielskiej wrażliwości i diabelskim intelekcie.

Agata była jedną z nich.

Na każde pokolenie przypada ich kilku, w okresach przesilenia -- kilkunastu. Skaczący gen, prezent od Stwórcy dla świata -- cierpliwie ofiarowywana ludziom szansa na polepszenie ich bytowania, darmowe rozwiązanie nutrujących ludzkość problemów.

Istoty z absolutnego pogranicza pojęcia "człowiek".

Mądrzy, piękni, dobrzy. Wcielony obraz innego, lepszego świata; obraz tak autentyczny, tak porywający.. Jak cudowny motyl, samą obecnością zwiastujący radość, objawiający pełnię. Nazywani świętymi, oświeconymi, geniuszami -- często niezauważani, sami usuwający się w cień swoich dzieł. Oni to dali ludziom ogień, malarstwo, muzykę; oni napisali najwartościowsze książki, objawili najprostsze prawdy.

Agata minęła się jednak z powołaniem, dosłownie. A ono, potrącając Agatę, dorzuciło jeszcze coś od siebie. Gratis.

Siedzi więc na krześle, uśmiechając się niewidzącymi oczami do słońca. Jej umysł wiruje, znajduje rozwiązania problemów głodu, braku miłości, głupoty; i mimo, iż kocha ludzkość całym swoim über-jestestwem -- jest bezradna.

Bo widzisz, ciężko zmieniać świat, gdy jedyny z nim punkt styczny to chusteczka pielęgniarki wycierającej niepokorną stróżkę śliny katatonika.

/z serii: Konfabulacje Czwartkowe
dla pinakoteka.com/

verte »
« verte