Minęły czasy, gdy bajki się po prostu opowiadało. Minęły czasy przedstawień kukiełkowych, minęły nawet czasy zwyczajnych kreskówek. Wreszcie -- mięły czasy, gdy bajki były dla dzieci. To może odrobinę naciągana prawda, gdy spojrzeć na twórczość Andersena -- wielu z jego bajek lepiej po zmroku dzieciom nie opowiadać.. ale nie o Andersenie będzie.
Teraz bajki "kręci się" dla szerszej widowni, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie -- dzieci piękną historię, zaś odrobinę starsi wiele im pisanych skojarzeń, nie tylko tych jednoznacznych. Tak, kręci się -- ustawia światła, kamery, słońce, właściwości świata w nich prezentowanego.. Wystarczy kilka mocnych komputerów i ekipa dzielnych grafików, paru muzyków, znana postać użyczająca postaci swego głosu, a produkcja ma szansę na kinowy sukces.
Gra twarzy bajkowych postaci, każdy ich grymas są tak urzekająco naturalne, że po pierwszych minutach filmu zapominasz, że to całkowita komputerowa fikcja. W połączeniu z muzyką, ciekawą pracą wirtualnych kamer i całą masą gagów -- produkcje, jak "Shrek" ogląda się z nieukrywaną przyjemnością. Bajki ze stajni DreamWorks Spielberga (m. in. "Mrówka Z", "Książe Egiptu", "Mali Żołnierze") cechują się tym samym, wysokich lotów poczuciem humoru i mimo masy użytych efektów specjalnych pełne są ciepła i niepowtarzalnego czaru. Uwieńczeniem dzieła są gwiazdy kina użyczające postaciom głosów..
A skoro już przy udzielaniu głosu jesteśmy.. Od kiedy pamiętam, drażnił mnie dubbing jakotaki -- odbieranie aktorom ich głosów pozbawiało mnie sporej części przyjemności z chłonięcia tego, co na ekranie. "Shrek" (o którym słowa te, wbrew pozorom, traktują) okazał się być pierwszym tak trafionym dubbingiem. Po części zasługa to tłumaczenia, które wprowadza wiele naszych, bardzo polskich skojarzeń ("latać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej.."), kultowych konstrukcji zdań i swojskiego klimatu, po części zaś doboru podkładających głosy aktorów. Nagroda publiczności przypada oczywiście Jerzemu "Osiołkowi" Stuhrowi, który to, przynajmniej wśród polskiej publiczności, bije oryginalnego Eddiego Murphy'ego na głowę. =]
"Shrek" to baśń -- baśń pełna przekory, łamania konwenansów, niesamowitego poczucia humoru. Piękna opowieść o byciu innym niż inni, o trudnych przyjaźniach i.. kompleksach despotów. Perfekcyjnie zrealizowana, pełna żywej, niekoniecznie lirycznej muzyki -- żywiołowa bajka nie tylko dla dzieci.
Jeśliś więc dawno w kinie nie był, jeśli codzienność przygniata Cię, nikt nie rozumie, a lustra na Twój widok pękają.. Lub jeśli życie Twe bajką, miłość rozpiera Cię na każdym kroku, a trawa ściele się przed Twymi stopami -- idź, w żadnym wypadku nie pożałujesz. =]